Po 2 tygodniach w chłodzie i podstawowych warunkach sanitarnych trekingu wokol Annapurna, cudownie było wynając sobie przestronny pokój z widokiem na jezioro. NIe lubie jednak przepłacać i idealne miejsce znalazłam na północnym końcu dzielnicy Lake Side. Tu jest przyjemniej niż w krzykliwym południowym centrum. Pod wzgórzem z widokiem na jezioro schowane byly trzy tanie guesthousy: Banana loudge, Lemontree house i jeszcze jeden którego nie pamiętam.
środa, 28 marca 2018
niedziela, 28 stycznia 2018
Annapurna circuit dni 12-14 W dolinach wcale nie jest łatwiej
Dzień dwunasty: Mutkinath- Kagbeni ok 5h
O poranku rozpoczeły sie pożegnania. Niby znamy się tak krótko ale wspólna niedola czy dola łączy. Najpierw odszedł Andrea w stronę Kagbeni-śpieszył się. Przewodniki i lokalni straszyli że po południu zaczynają się burze piaskowe. Później pożegnałam Dizzy i Johane wraz ze swoim przewodnikiem udały się do Jomsom na autobus. Mnie się nie spieszyło...nie miałam zupełnie gdzie się spieszyć.
czwartek, 18 stycznia 2018
Annapurna dzień 9-11. O wolności na 5416 m. n.p.m.
Często jest tak,
ze obarczamy góry naszymi oczekiwaniami. To tutaj uciekamy w nadziei
znalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. To tu poszukujemy
naszej pewności siebie, spokoju, wielkości. Czekamy aż natchną
Nas głębokie myśli, zrozumiemy sedno wszechświata, poczujemy z
nim bliskość. Przecież w wielu pismach religijnych (od Biblii po
pisma buddyjskie) oraz w literaturze powszechnej góry były często
miejscem wewnętrznych przemian, boskich obietnic.
niedziela, 12 listopada 2017
Treking wokół Annapurny; dzien 5-8. Tilicho lake
Dzień piaty
Upper Pisang 3300 mnpm – Manang 3530 mnpm - Bhraka 3480 mnpm
Wariant tak zwany górny dłuższy o ok 2 h. Zeszło nam 9 godzin z licznymi postojami (niespełna 6 i pół samego chodzenia)
Droga męcząca ale wynagradzania widokami na każdym kroku. Przez pare pierwszych godzin wpinamy sie do gory a później w dół i w dół.
Upper Pisang 3300 mnpm – Manang 3530 mnpm - Bhraka 3480 mnpm
Wariant tak zwany górny dłuższy o ok 2 h. Zeszło nam 9 godzin z licznymi postojami (niespełna 6 i pół samego chodzenia)
Droga męcząca ale wynagradzania widokami na każdym kroku. Przez pare pierwszych godzin wpinamy sie do gory a później w dół i w dół.
wtorek, 7 listopada 2017
Treking wokół Anapurny- dni 1-4: jeszcze ciepło
Taksòwke na dworzec Gongabu znalazłam zaraz za rogiem: 250Rp ok 15 minut. Dworzec to jak zwykle klepisko pełne busików i naganiaczy. Jeden krzyczy głośniej od drugiego. Najwięcej busów do Pokhary. Gdzies na końcu zostałam złapana w sidła jednego z naganiaczy i juz siedziałam w busie do Basi Sahar.
wtorek, 30 maja 2017
Iran - praktycznie. Wizy i nietylko
Mimo postrachu zasianego przez strony ministerstwa spraw zagranicznych i ambasady irańskiej, które wciąż
twierdzą na swoich stronach, ze wiza na lotnisku jest trudno osiągalna oraz w dodatku tylko na 14 dni. Po drugie, że nalezy zapłacić grube pieniądze za zaświadczenie od państwa irańskiego za tzw KOD - promese... oraz ze samotnie podróżującym kobietom wiz nie
wydają. ..itp Pomimo tych informacji zdecydowałam się ze zaryzykuję i polece do Iranu bez wizy i bez promesy !
twierdzą na swoich stronach, ze wiza na lotnisku jest trudno osiągalna oraz w dodatku tylko na 14 dni. Po drugie, że nalezy zapłacić grube pieniądze za zaświadczenie od państwa irańskiego za tzw KOD - promese... oraz ze samotnie podróżującym kobietom wiz nie
wydają. ..itp Pomimo tych informacji zdecydowałam się ze zaryzykuję i polece do Iranu bez wizy i bez promesy !
piątek, 19 maja 2017
Shiraz, Persepolis i urodziny Wielkiego Cyriusza -powiało grozą...troszeczkę
Na koniec pobytu w Iranie przeżyliśmy najwspanialszą przygode. Oczywiście (mozliwe że oczywiste jedynie dla mnie) najlepsza przygoda to taka kiedy każda sekunda może przynieść coś nowego, nieoczekiwanego a mozliwe także niebezpiecznego. Shiraz utrzymywał wysoko poziom adrenaliny na zmiane z zachwytem. Off road przez pustynie, wrzawa wielkiego perskiego zgromadzenia, ogrom bogactwa Mauzoleum Shah Cheragh i Persepolis, magia bazaru Shiraz a na koniec prawie spożycie substancji nielegalnych! Po kolei.... środa, 19 kwietnia 2017
Kerman-o miłosci zakazanej
czwartek, 13 kwietnia 2017
Po co na koniec świata jak można do Łupkowa
czwartek, 16 marca 2017
Norwegia wodą i lądem
Przyznam się do czegoś i zapewne wielu zdziwie ale ja wcale nie lubię
podrozowac a tym bradziej latać samolotami. Jednak kiedy wychodzę z
lotniska lub przekraczam kolejna granice i choćby wialo grzmialo i
padało pojawia się to wspaniałe uczucie .... I jestem znow tam gdzie
powinnam być i wiem że będzie się działo!Krótki wypad ( bo 5 dniowy) do Norwegii wyszedł zupelnie przypadkowo, lub nie.... zdania sa podzielone. Tak czy owak 5 dni, loty tanie dlaczego nie zobaczyć jak Norwegia żegna zimę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



