środa, 19 kwietnia 2017
Kerman-o miłosci zakazanej
czwartek, 13 kwietnia 2017
Po co na koniec świata jak można do Łupkowa
czwartek, 16 marca 2017
Norwegia wodą i lądem
Przyznam się do czegoś i zapewne wielu zdziwie ale ja wcale nie lubię
podrozowac a tym bradziej latać samolotami. Jednak kiedy wychodzę z
lotniska lub przekraczam kolejna granice i choćby wialo grzmialo i
padało pojawia się to wspaniałe uczucie .... I jestem znow tam gdzie
powinnam być i wiem że będzie się działo!Krótki wypad ( bo 5 dniowy) do Norwegii wyszedł zupelnie przypadkowo, lub nie.... zdania sa podzielone. Tak czy owak 5 dni, loty tanie dlaczego nie zobaczyć jak Norwegia żegna zimę.
poniedziałek, 6 marca 2017
Yazd-w sercu pustyni
Każdy kolejny kilometr wyglądał tak samo. Na lewo pustynia, na prawo pustynia. Dworzec autobusowy miasta Yazd był zaskoczeniem. Duży, nowoczesny, fontanny, gastronomia, sklepy. Przypomniał mi się rozpadający się dworzec w Atenach na którym marzłam czekając pare tygodni temu na busa do Lefkas. Co za różnica! Dworzec w tym pustynnym mieście to przepych. Taksówka za 5 złotych zabrała nas do centrum. Tu pojawiły się pierwsze schody. Noclegi okazały się zapełnione po brzegi albo strasznie drogie. Upał lał się z nieba, piękne zakamarki starego miasta szybko straciły swój urok kiedy trzeba było przemierzać je z plecakami w tym ukropie bez nadziei na sensowny nocleg.
niedziela, 27 listopada 2016
Esfahan -perła Iranu zwiedzana z kijem od miotly
To olbrzymie miasto zadziwia jednak spokojem i przestrzenią
po wiecznie zakorkowanym i pełnym ludzi Teheranie.
sobota, 26 listopada 2016
Kashan i Abyaneh-jak wspaniałe jest się zgubić
Kolejny przystanek to Kashan. Autobus jechal ok 3,5 h, tylko
wysadzili nas na głównej drodze do Esfahanu dobry kawałek od docelowego miasta.
Przypadkowy kierowca podwiózł nas za drobną opłatą. Miasteczko na pierwszy rzut
oka nieciekawe, ale miło tu się zagubić pomiędzy wąskimi uliczkami. Szukając
noclegu co chwila odkrywalismy urokliwe zakamarki. Za fasada glównych zabudowan
chowaly sie rozpadajace się w gruz całe osiedla. piątek, 18 listopada 2016
Teheran magiczny
piątek, 26 sierpnia 2016
Melbourne-wspomnienia
piątek, 5 lutego 2016
Tawau-Mabul: żeglarsko nurkowy chill
Do Malezyjskiego lądu dopłynęliśmy 26 go września 2013. Zakotwiczyliśmy się zaraz naprzeciwko
tutejszej Mariny. Tego dnia jeszcze nie wyszliśmy na lad ale niezabezpieczony
portowy Internet działał w odległości
bez problemów i nie potrzebowałyśmy z dziewczynami nic więcej! Szkoda tylko że
nasze indonezyjskie karty telefoniczne już nie. Do pozostawionych w odległym
kraju przyjaciół już się nie dodzwonimy. W tutejszym porcie mieliśmy się spotkać za
parę dni z Lindą, znajomą Briana z Kanady.
czwartek, 10 września 2015
Dahab podwodnie i na żaglu.
Pare zdań o nurkowaniu w Dahab. Esejów pisać nie będę. Jak już wcześniej wspomniałam miasteczko jest idealne dla indywidualnego turysty, który chce mieć swobodę dość taniego poruszania po okolicy, noclegu i dostep do rafy. Nie bez powodu miasteczko swoją historię rozpoczyna od bazy nurkowej głównie dla hipisów. Zamożni turyści lokowali się w popularnych resortach w Hurgadzie czy Marsa Alam płacąc duże pieniądze za nurkowe safari. Tymczasem żyjący z dnia na dzień hipisi i różni niskobudżetowi podróżnicy odnaleźli miejsce na swój hamak pod palma w niewielkiej ówcześnie wiosce Dahab gdzie piękna i zróżnicowana rafa koralowa dostępna jest zaraz z brzegu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


