poniedziałek, 15 lipca 2019

Pushkar - tam gdzie zaczyna się kochać Indie

Mawia się że Indie można albo pokochać albo znienawidzić. Po pierwszych dniach w zatłoczonej stolicy i moim zdaniem przereklamowanym Taj Mahal zastanawialiśmy sie czy Indie można pokochać. Gdzie jest ich magia? Umysły i serca mamy otwarte, wiec pełni energii pomimo męczącej wyprawy do Agry wstaliśmy na pociąg do Rajastanu. Czekała nas kolejna przygoda. Każde miejsce, które później odwiedziliśmy w Indiach było szczególne. Miało swój wlasny niepowtarzalny charakter. Każde z tych miejsc wnosiło w naszą podróż nową nauke, pokazywało zupełnie inny hinduski świat. Swoją opowieść zaczne od Pushkaru, małego miasteczka w Rajastanie.

wtorek, 2 lipca 2019

Taj Mahal- bylismy, zobaczylimy, zaliczyliśmy


To miał być początek pełną parą. W pewnym sensie był! Taj Mahal czyli wizytówka Indii to zabytek na który prawie wszyscy czekali. Ja byłam dosc sceptyczna.  Chętnie jednak zobaczę to cudo, ale nauczona doswiadczeniem nie spodziewam się rewelacji. Ten dzień przeczołgał nas przez trudy długiej podróży, tłumy ludzi, nachalnych żebraków i naganiaczy, oraz chyba 2 godziny mantry do Krishny.  Z naszego hotelu odebrał nas umówiony bus bardzo wcześnie. Znaczy w sumie kierowca, który do naszego busa prowadził nas az do stacji kolejowej. Ulice dziwnie pusto wygladały o tej 6 rano.

czwartek, 13 czerwca 2019

Indie-na początku był chaos

Pierwsze dni w Indiach przebiegały pod wielkim znakiem zapytania: czego tu oczekiwać, jak sobie z tym wszystkim dać rade, gdzie można zaglądać gdzie nie, jak się ubrać do swiątyni, a najważniejsze co można jeść i pić oraz co będzie dalej?!!! W New Delhi panował chaos. NIe bedę już dodawać kolejnych epitetów do samego słowa “ chaos”. Myślę, że słowo chaos musi się jakoś wywodzic ze słowa Indie - to jakby synonim.

czwartek, 3 maja 2018

Sslajdowisko!! Annapurna dream - czyli wspaniały Nepal

Już za parę dni 7 maja o godz 19 slajdowisko z ostatniej wyprawy po Nepalu. Bedzie praktycznie i duzo fajnych zdjec. Jest co opowiadać. Zapraszam:
Klub podróżników srodziemie.   ul Rajska 12 I piętro  Kraków - budynek ogrodu sztuki
 https://www.facebook.com/events/762035460852848/?ti=cl

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Kathmandu w świetle Divali

Kiedy wysiadlam na lotnisku myślałam że się nie przyzwyczaje, że jestem już na to “za stara “ jak to mówią... zgiełk, drobne naciągactwo, pył i kurz zapach przepalonego tłuszczu na ulicznych straganach, azjatycki brak poczucia przestrzeni prywatnej. Nie minęła godzina i wpadłam w ten klimat jak śliwka w kompot w dodatku radosna rozkoszą.

środa, 28 marca 2018

Pokhara -tam gdzie odpoczywa duch i ciało


Po 2 tygodniach w chłodzie i podstawowych warunkach sanitarnych trekingu wokol Annapurna, cudownie było wynając sobie przestronny pokój z widokiem na jezioro. NIe lubie jednak przepłacać i idealne miejsce znalazłam na północnym końcu dzielnicy Lake Side. Tu jest przyjemniej niż w krzykliwym południowym centrum. Pod wzgórzem z widokiem na jezioro schowane byly trzy tanie guesthousy: Banana loudge, Lemontree house i jeszcze jeden którego nie pamiętam.

niedziela, 28 stycznia 2018

Annapurna circuit dni 12-14 W dolinach wcale nie jest łatwiej

Dzień dwunasty: Mutkinath- Kagbeni ok 5h
O poranku rozpoczeły sie pożegnania. Niby znamy się tak krótko ale wspólna niedola czy dola łączy. Najpierw odszedł Andrea w stronę Kagbeni-śpieszył się. Przewodniki i lokalni straszyli że po południu zaczynają się burze piaskowe. Później pożegnałam Dizzy i Johane wraz ze swoim przewodnikiem udały się do Jomsom na autobus. Mnie się nie spieszyło...nie miałam zupełnie gdzie się spieszyć.

czwartek, 18 stycznia 2018

Annapurna dzień 9-11. O wolności na 5416 m. n.p.m.

Dzień dziewiąty Siri Kharka ok 4000 do Letdar 4230 m n.p.m.
Często jest tak, ze obarczamy góry naszymi oczekiwaniami. To tutaj uciekamy w nadziei znalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. To tu poszukujemy naszej pewności siebie, spokoju, wielkości. Czekamy aż natchną Nas głębokie myśli, zrozumiemy sedno wszechświata, poczujemy z nim bliskość. Przecież w wielu pismach religijnych (od Biblii po pisma buddyjskie) oraz w literaturze powszechnej góry były często miejscem wewnętrznych przemian, boskich obietnic.

niedziela, 12 listopada 2017

Treking wokół Annapurny; dzien 5-8. Tilicho lake

Dzień piaty
Upper Pisang 3300 mnpm – Manang 3530 mnpm -  Bhraka 3480 mnpm
Wariant tak zwany górny dłuższy o ok 2 h. Zeszło nam 9 godzin z licznymi postojami (niespełna 6 i pół samego chodzenia)
Droga męcząca ale wynagradzania widokami na każdym kroku. Przez pare pierwszych godzin wpinamy sie do gory a później w dół i w dół.

wtorek, 7 listopada 2017

Treking wokół Anapurny- dni 1-4: jeszcze ciepło

Dzień pierwszy.
Taksòwke na dworzec Gongabu znalazłam zaraz za rogiem: 250Rp ok 15 minut. Dworzec to jak zwykle klepisko pełne busików i naganiaczy. Jeden krzyczy głośniej od drugiego. Najwięcej busów do Pokhary. Gdzies na końcu zostałam złapana w sidła jednego z naganiaczy i juz siedziałam w busie do Basi Sahar.